Strona główna › Fora › NBA › Aktualności › 2runda: Miami Heat vs Boston Celtics
- Ten temat ma 26 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 9 miesięcy temu przez
ADZIO.
-
AutorWpisy
-
2011-04-28 o 10:54 #676
Anonimowy
GośćNa wschodzie mamy w końcu dobrą serię na którą pewnie czeka sporo fanów. Tak naprawdę to jest sprawdzian dla obu drużyn…
Nie mam jakieś specjalnej weny do pisania jednak mam nadzieje, że KG zrobi dobrą robotę na Boshu. Jermaine O’Neal i (w co wątpię) Nenad Krstić się zmobilizują i zagrają jak przystoi na tą fazę rozgrywek. Tak naprawdę to boję się tej serii, że C’s odpadną bo niestety są na to szansę. Oczywiście wierzę, że stare Big 3 + Rondo zagrają naprawdę dobre zawody. Jeśli chodzi o rywali to pewnie LeBron będzie szalał bo Pierce to już nie ten sam gracz aby zatrzymać takiego gracza. Zobaczymy jak będzie bo Celtics mogą zawieść jaki i bardzo pozytywnie zaskoczyć.
Póki co mój typ to 4-2 dla Celtics lub 4:3 dla Heat.2011-04-28 o 13:33 #12275kubakw
UczestnikBędą leciały iskry, to na pewno. Oddanie Perkinsa zaowocuje tym, że Boston nie będzie miażdżył pod koszem. KG powinien sobie radzić jako tako z Boshem, LeBron i Wade powinni jechać Pierce’a i Allena na ostro, ale nie zapominajmy, że bostończycy to wciąż nieźli gracze i zdarzają im się dobre występy. Rondo będzie jechał Chalmersa i Bibby’ego jak szmaty, tego jestem pewien(chyba, że Bibby i Chalmers będą się uganiać za Ray Ray’em, a Wade weźmie się za Rondo – to byłoby bardziej logiczne). Seria zapowiada się pasjonująco i nawet nie podejmę się typowania.
2011-04-28 o 13:49 #12276GreenBlood
Uczestnikmój typ 4-2 dla C’s

obawiam się przewagi LeBrona, napewno atak w jego wykonaniu bedzie mocny, bo mało jest ludzi którzy mogą go zatrzymać. Ale myślę że ’ the truth ’ w offensie nie bedzie odstawał i pare razy rzuci mu z przed ryjca
Z powodu tego kretyńskiego trade’u bosh, big z, i reszta chłopaków z Miami bedzie górować nad schorowanymi kolanami KG, JO , czy Diesla jak wróci …
Zapowiada się super seria i nie dopuszczam myśli że 'plażowi plejboje’ z Miami mogli by ją wygrać ..
peace !2011-04-28 o 14:52 #12277Tyrion
UczestnikJa będę trzymał kciuki za Celtics z prostego powodu, a mianowicie mimo męczarni z Hornets dalej liczę na Finał, a w ewentualnym finale mamy HCA nad Celtics(nad Heat nie), a dodatkowo Celtics ze swoją słabością na deskach wydają się być potencjalnie „lepszym” rywalem.. Zapowiada się porządna rywalizacja- LeBron po łokciu rok temu, czy po 2008 na pewno pałą żądzą rewanżu, Wade rok temu tez odpadł po serii z Celtics- widać było jak obaj panowie zapierdalali w obronie w tym ostatnim meczu rs.. Wade ogólnie w tym sezonie słabiutko się spisywał w starciach z Celtics w ataku i jeżeli Heat chcą wygrać tą serię, to musi się zmienić.. Ważnym matchupem bedzie rywalizacja Bosha z KG- tak jak ktoś gdzieś napisał- „Bosh musi czasem zaruchać, a nie tylko być ruchanym”
Ciekawi mnie tez obrona na Rondzie- Bibby to na pewno nie jest to i pewnie sporo minut zagra Chalmers, i dodatkowo będzie przejmowany przez Wade’a/Brona.. I kluczowy chyb aspekt- Celtics nie mogą dać się tak zgwłacić na deskach jak w ostatnim meczu rs- 42:26, 15-3 w ofensywnych- jeżeli taka dysproporcja miała by się utrzymać, to nawet lepsza egzekucja w ataku i konsekwencja w grze może im nie pomóc.. Typ do przemyślenia, ale wstępnie 4:3 dla Heat2011-04-29 o 10:54 #12284Patryk2224
UczestnikCiekawy jestem jak to będzie wyglądało wsród Centrów bo i Joel Anthony jak i J.O’Neal zagrali w swoich pojedynkach dobrze w defensywie więc to tez może być kluczem w tym pojedynku no i Heat mają przewagę w tym że ich rozgrywający mogą rzucić kilka ważnych trójek bo Rondo nie jest od tego

Typ 4-2 dla Heat
2011-04-29 o 13:09 #12285ADZIO
UczestnikDo tej rywalizacji przydal by soie Shaq, ale jego powort jest tak wiadomy jak prawda o Roswell
. J.O musi grac tak samo konsekwentnie jak w meczach z NYK, dobra obrona i całkiem przyzwoicie w ataku. Bosh we wczesniejszych meczach obu druzyn byl skutecznie powstrzymywany przez KG i licze na to samo w PO, D-Wade offensywnie niegra praktycznie nic przeciwko Celtom w tym sezonie, takze mysle iz offensywa Heat skupi sie glownie na Bronku i Boshu z czego ten drugi ma godnego machupa, Piercowi brakuje juz tej szybkosci i zwinnosci co kiedys i Bronek bedzie ciezkim machupem dla niego. Natomiast sprawa Rondo i mach upa dla niego jest dziwna, niema co ukrywac iz Bibby czy Chalmers niesa demonami szybkosci i jezeli RR sie rozpedzi bedzie ciezko im go zatrzymac. Powrot Shaqa moze byc istotnym faktorem w tej rywalizacji (glownie chodzi o deski). Ja stawiam na 4-2 dla Celtics.2011-04-29 o 15:06 #12289Creative
UczestnikBędzie ciekawie, będzie twardo, ale serię wygrają Celtics… 4-2 lub ewentualnie 4-3… dla Heat są to dopiero początki, Boston to doświadczona i zgrana drużyna – trzeba trochę więcej niż 3 gwiazdy żeby ich pokonać. Dodatkowo Rivers zje Spoelstre na śniadanie…
2011-04-30 o 13:30 #12306Tyrion
UczestnikCreative wrote:Będzie ciekawie, będzie twardo, ale serię wygrają Celtics… 4-2 lub ewentualnie 4-3…4-3 to będzie ciężko wygrać- bardzo rzadko się zdarza, żeby wygrać game 7 na terenie rywala, co zresztą Zieloni przerabiali rok temu.. szansą dla Celtics będzie urwanie meczu na wyjeździe wcześniej i przy wygraniu wszystkich w Ogrodzie osiągnąć 4-2 w serii.. jezeli dojdzie do game 7 to atletyzm graczy Heat, w połączeniu ze star bonusem może się skończyć jak game 7 Finałów..
2011-05-01 o 10:59 #12311LJ MJ RR are the legends
UczestnikSzczerze powiedziawszy uważam, że Boston powinien wygrać, ale nie jestem co do tego pewny. LeBron jak zawsze będzie grał na maxa ( triki itd. ) a jak wszyscy wiemy jemu nie jest łatwo piłki odebrać. Choć jak patrze na gre C’s i Miami to uważam że większe szanse maja C’s. Moim ulubionym graczem jest RR więc licze na niego.
2011-05-01 o 11:17 #12314lebron18
UczestnikWidzę, że tutaj na forum większość fanów NBA stawia na Celtics. Sam przyznaję, że Boston to dużo bardziej doświadczona i zgrana drużyna. Szczególnie Rajon Rondo to dla mnie kozak, ale ja obstawiam 4:2 dla Miami. Myślę, że James, Wade i Bosh dadzą radę Bostonowi, ale wiadomo, że Celtics to świetna drużyna. Liczę na finał Wschodu Miami z Chicago, ale zdaje sobie sprawę, że najpierw trzeba pokonać Boston, a to trudna rzecz do wykonania
😀2011-05-01 o 13:07 #12316Kingpin
UczestnikNic mnie tak nie ucieszy (no może poza wygraniem Mavs z L.A) jak widok odpadającego Bronka z PO po raz kolejny. Mam nadzieję, że doświadczenie Bostonu pozwoli im zakończyć tą rywalizację 4-1 dla Bostonu.
BEAT MIAMI HEAT!
2011-05-02 o 07:45 #12322kubakw
UczestnikGame 1 dla Heat. Boston stanowczo za dużo strat(14) jak na ich grę. Mimo że ostatecznie doprowadzili swoje FG% do przyzwoitego poziomu(42,7%) to przez większość czasu nie trafiali praktycznie nic i sam Allen trzymał ich jako tako w meczu. Były niby momenty, że C’s się zbliżali, ale zaraz potem pozwalali Miami odjechać. W Heat fantastyczne spotkanie Wade’a, który w tym sezonie z Bostonem jakoś nie miał szczęscia do tej pory. Bronisław dał trochę od siebie, ale x factorem wczoraj był James Jones. 25 pkt z ławki i 5-7 zza łuku. Widać było jak C’s koncentrują się na bronieniu LeBrona i Wade’a, Heat rozgrywali rozrysowane akcje na Jonesa i punkty leciały. Gdyby nie to, mecz mógłby się skończyć inaczej. Bosh tylko 7 pkt, ale ładnie pod tablicami – 12 reb. Trochę kontrowersyjne ejection Pierce’a, ale wydaje się, że nawet gdyby on był na parkiecie to C’s nie odmieniliby losów tego spotkania. Ja od Bostonu oczekuję w kolejnych meczach więcej, bo wiem, że ich stać na równą walkę z Miami. Czekamy na więcej krwi:)
2011-05-02 o 08:31 #12323Purp & Yellow LA Lakers
UczestnikPierwszy mecz tej bardzo ciekawej serii za nami. Boston I połowy zapewne nie będzie mile wspominał. Słaba gra Pierce’a, który zdobył tylko 2 punkty oraz w I kwarcie 2 razy pogubił się przy kozłowaniu. Sytuacje te nie napawały optymizmem. Faule po stronie Bostonu w tej kwarcie zaliczyli Rondo i JO co też miało wpływ na grę Celtics. Tu jednak na ratunek przyszedł Allen, który rzucił 8 pkt. W pierwszej ćwiartce Heat i C’s rzucali na słabej skuteczności co odbiło się na wyniku. II kwarta to popis rzutów za 3 Jones’a. W tej kwarcie trafił on 4 rzuty z dystansu i przyczynił się do wielkiej ucieczki Miami. Bardzo dobrze zagrał Wade, który po I połowie zdobył 23 punkty, a starterzy C’s 21. Początek III kwarty zdecydowanie dla Bostonu, którzy zaczynali odrabiać straty i zanotowali run 10-0. Trzeba napisać o interesującej walce Kevina z Bosh’em. Obaj nie zdobyli w tym meczu pow. 10 pkt i widocznie skoncentrowali się na bronieniu siebie nawzajem. W tym pojedynku dla mnie narazie wygrywa Garnett, próbował on rzucać z półdystansu, ale nawet z wide open nie zawsze mu się to udawało. Nie jest tajemnicą, że Bosh nie radzi sobie z mocniejszymi obrońcami i niech się Miami cieszy, że w Game 1 w świetnej dyspozycji był Wade, James i Jones. CB nie trafiał dziś z półdystansu i notował air ball’e. II połowa była już dużo lepsza w wykonaniu Paul’a, który dołożył 17 punktów zanim został wyrzucony z parkietu. Moim zdaniem sędziowie nie powinni podejmować takiej decyzji tym bardziej, że Boston doganiał Miami, a Pierce nie zrobił nic nadzwyczajnego. Ray Allen nie zdołał sam dogonić Miami, choć jego trójka z rogu w biegu-amazing. Boston zanotował pod koniec meczu 2 straty przy wyniku 90-82. SF Miami (Jones i James) trafili dziś łącznie 47 punktów. Dziś Wade chciał się poczuć jak gwiazda Rocka i pod koniec meczu pięknie wleciał w publikę dobrze, że nic mu się nie stało. Seria jak narazie 1-0 dla Miami, ale Boston „łatwo skóry nie sprzeda”. Beat Miami xD
2011-05-08 o 02:43 #12431ADZIO
UczestnikNo i się zaczęło. Pierwsza kwarta z Shaq`iem na ławce. Początek to kilka szybkich punktów Celtic`s w tym głównie Pierce`a w tym trafiona trójka. J.O nieźle w obornie blok na Jamsie i Wadzie, ogólnie dobrze w D i w ataku, Ray i KG również pokazali się w tej części meczu z jak najlepszej strony i grze Cetlów niemożna było nic zarzucić. Ta część spotkania zakończyła się naszym prowadzeniem 21 -27.
Druga odsłona meczu zaczęła się od ataków Heat. I tu na pomoc przyszła ławka punktowali na zamiane Anthony i Chalmers ( w tym trójka ) Ray Allen zfaulował Wade przy rzucie za 3 i był to jego trzeci faul. Zbiórki i punkty Anthonego dały porwadzenie Miami. Końcówka 2q to popis Wade`a i na zakończenie to Heat prowadzili 46-44. Na pare minut pojawił się Shaq, zagrał pięć minut zdobył 2 punkty.
3 odsłona spotkania zaczęłą się od sotrych ataków Celtic`s. Po szybkich 4 punktach KG i trójce Pierce`a wyszliśmy na prowadzenie 51-47. Swoje pierwsze 2 punkty w meczu zaliczył Rondo i w tym momencie miał do tego już 8 asyst i aż 5 strat. Kolejna trójka Pierca , hook shoot KG i prowadzimy już 60-50. I w tym momencie całe PO dla Celtic`s stanęło w cieniu głębokim cieniu. Wade wpada na Rondo ten padając na ziemię podpiera się i wygina lewą rękę w przeciwną strone niż robi się to naturalnie, sztab medyczny wyniósł go do szatni. Wydawać się powinno iż bez Rondo leżym i kwiczym:P a tu dupa
. KG bierze spotkanie w swoje ręce. Mid range Jumperki, post up hook shoots, lewa prawa ALL IN 14 punktów w 3q i dalej jesteśmy na prowadzeniu 72-61. Dalej niewiadomo co z Rondo.No i następuje 4q. na boisku pojawia się Shaq i … Rondo!!!!!
. Koncert Celtic`s trwa, punkty Rondo, Allena i Greena wyprowadzają nas na prowadzenie 83-65. W pomalowanym dalej króluje KG, Pierce trafia trójke z dalekiego dystansu jest 92-77. GAME 3 dla Celtic`s !!!!!Ogółem :
* KG 28 punktów – 18 zbiórek przy skuteczności 13/20
* The Truth 27 punktów – 5/7 za 3 – 5 zbiórek
* Sugar Ray 15 punktów – 2/5 za 3 – 3 zbiórki
* Delonte West 11 punktów – 3 asysty i duży faktor po zejściu Rondo z boiska
* Shaq na 8,5 minuty zdobył 2 punkty.Bardzo dobrze zagrany mecz w D. Wkońcu ograniczyliśmy Miami Big3. razem zdobyli 44 punkty przy skuteczności 15/51 za 2 i 1/8 za 3. Wkońcu bardzo dobry mecz w wykonaniu Celtic`s . Tak grających Celtów aż chce się oglądać. Przed nami GAME 4 oby był tak dobry jak GAME 3.
2011-05-08 o 05:10 #12432kubakw
UczestnikFakt, znakomity mecz Bostonu, ale nie wiem, czy dadzą radę utrzymać ten poziom. Widać, że im mecz wyszedł(popatrzcie tylko na FG%), a Miami zagrało słabo. Na pewno to jest spowodowane w dużym stopniu rewelacyjną obroną C’s, ale sami wiecie, że czasem dobra obrona przeciw LeBronowi, czy Wade’owi nic nie znaczy. Chciałbym, aby ta seria trwała długo i była cały czas na takiej intensywności, ale to chyba nie jest możliwe w przypadku Bostonu. Niby wiadomo, że dopóki mają ręce i nogi to trzeba się z nimi liczyć, ale trzeba pamiętać, że game 2 grali we wtorek. Mieli więc dużo czasu na odpoczynek, grali w swojej hali i to mogło spowodować taką ich dyspozycję, a game 4 jest już w poniedziałek.
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
