MVP Race

Strona główna Fora NBA Dyskusje, pogaduchy MVP Race

Wyświetlanie 14 wpisów – od 1 do 14 (z 14 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #661

    Większość ludzi sądzi, iż nagroda MVP niesprzecznie należy się rozgrywającemu Chicago Bulls, Derrick’owi Rose’owi. Czy jednak zawodnik Byków na pewno powinien zostać uhonorowany tą nagrodą ?

    Rose jest niepodważalnym liderem Bulls i to głównie dzięki niemu zespół z „Wietrznego Miasta” zajmuje obecnie pierwszą pozycję w tabeli konferencji Wschodniej. Ale bądźmy racjonalni, nawet bez Derricka Bulls dostaliby się do fazy playoff. Mając takich graczy jak Boozer, Noah i Deng zajęliby prawdopodobnie 6 bądź 7 miejsce.

    Spójrzmy jednak na zespół Magic. Mają Dwighta Howarda, skończonego już Gilberta Arenasa, starego Hedo Turkoglu i miewającego przebłyski Jameera Nelsona. Można więc powiedzieć, iż Howard jest w pewnym sensie osamotniony, a już na pewno ma gorsze towarzystwo niż Rose.

    Na tą chwilę Chicago ma osiem zwycięstw więcej niż zespół z Florydy, ale pokuszę się o stwierdzenie, iż we Wietrznym Mieście mają znacznie lepszy zespół.

    Spójrzmy na podstawowe statystyki obu graczy:

    Derrick Rose

    PPG: 25
    RPG: 4
    APG: 8
    EFF: 23.05
    FG%: 44 %
    3P%: 33.5 %
    SPG: 1.1
    BPG: 0.6

    Dwight Howard

    PPG: 23
    RPG: 14
    APG: 1
    EFF: 28.55
    FG%: 60 %
    SPG: 1.3
    BPG: 2.4

    Zawodnik Bulls ma przewagę tylko pod względem punktów i asyst. Howard ma z kolei sporą przewagę na wszystkich innych frontach. Mimo wszystko sądzę, że obu stać na poprawę swoich średnich (Howard w zbiórkach a Rose w asystach).

    Lider Magic rzuca o aż 16 punktów procentowych od rywala i jest najbardziej efektywnym graczem w lidze, podczas gdy Derrick zajmuje dopiero 13 pozycję. W wydajności przez 48 minut Dwight znajduje się na trzecim miejscu a Rose dopiero 18. Nie jest niespodzianką, iż zawodnik Magic blokuje więcej rzutów, ale w kwestii przechwytów jest to już spore zaskoczenie.

    Ale zostawmy już te podstawowe średnie. Zajrzyjmy do tych bardziej zaawansowanych.
    Pierwszą rzeczą jaką zaobserwowałem jest przewaga Howarda w %TS. Zgodnie z basketball-reference.com wzór na %TS to: „PTS / (2 * (FGA + 0.44 * FTA))”. Być może jest to skomplikowane na pierwszy rzut oka, jednak po zagłębieniu się w tą tematykę okazuje się ona bardzo pomocna. Ta statystyka bierze pod uwagę trzy dziedziny: skuteczność z gry, skuteczność rzutów trzypunktowych i rzutów wolnych.

    Rose: 53 %

    Howard: 60 %

    Howard ma przewagę nad Rose’m w głównych kategoriach statystycznych i kieruje gorszym zespołem, a mimo to zajął ze swoimi Magic czwartą pozycję na Wschodzie. Na dodatek Dwight ma większy wpływ na zespół niż Rose.

    Moje typowanie:

    1: Dwight Howard
    2: Derrick Rose
    3: LeBron James
    4: Kevin Durant
    5: Chris Paul

    #11770
    Anonimowy
    Gość

    Rybak tak na serio to skąd zerżnąłeś ten post? To widać na kilometr, że nie jest przez Ciebie napisane do tego te statystyki :>bez obrazy, ale wiesz w ogóle co niektóre oznaczają?
    ja już pisałem w innym temacie, że Howard to jest mój główny kandydat do MVP…
    – Typy:
    1. Howard
    2. Nowitzki
    3. Rose
    4. James
    5. Durant

    #11771

    Bez jaj Skejcik… aż tak we mnie wątpisz ? :)
    Napisałem to sam a wspomagałem się jedną z zagranicznych stron… To samo wkleiłem na http://poprostubasket.bloog.pl/ tyle, że nie wiem czy uda Ci się tam wejść bo WP jak zawsze nawala… ;/
    PS. Wiem że kiedyś pisałem jak ostatnia dupa (sorry Howi ;)) ale sporo się zmieniło od tego czasu…

    #11772
    salek15
    Uczestnik

    1.Rose(mówcie co chcecie on dostanie MVP)
    2.Howard
    3.James
    4.Durant
    5.Chris Paul

    #11773
    Tyrion
    Uczestnik

    Ja tam wierzę, że to napisał sam- to tłumaczenie wzoru na TS% nie może być zerżnięte- to styl Rybaka jak nic :) Cieszy mnie to, że zaczyna pisać coraz ciekawiej- nie to co jego kolega jeden ;]..Ja bym chciał, żeby Howarda docenili w końcu, bo bez niego Magic by byli w mega czarnej dupie, ale znając życie nagroda trafi do Róży- lepszy bilans, tez duży wpływ na grę teamu, a dodatkowo sporo meczów bez Boozera i Noaha- tego nie można zignorować , a działa to niezaprzeczalnie na jego korzyść.. Jeżeli Bulls będą mieli 60 win season, a jest na to spora szansa, to nie ma bata, żeby Howard to dostał- mniejszy hype, słabszy bilans..

    #11774

    To o %TS przetłumaczyłem z zagranicznej strony. Nic więcej. W każdym bądź razie nie zerżnąłem tekstu z kądkolwiek. To tylko i wyłącznie moje dzieło. Wiem, że niektórym trudno się przyzwyczaić ale będzie coraz więcej takich postów w moim wykonaniu :)

    #11775
    Anonimowy
    Gość
    sałek15 wrote:
    1.Rose(mówcie co chcecie on dostanie MVP)
    2.Howard
    3.James
    4.Durant
    5.Chris Paul

    To oświeć nas jaśnie panie dlaczego Rose? :>

    Rybak jakoś zbyt ułożony ten twój język :P… nieco Ci wierzę, że się poprawiasz, ale bez przesad:cool1:

    #11790

    Też obstawiam za Rosem bo nie od dziś wiadomo że przy wyborze patrzy się również na bilans zespołu. A więc co do samych Panów mamy coś w okolicy remisu to dokładając do tego zespoły Rose powinien zgarnąć tą nagrodę. Howard jeszcze dostanie jak tylko opuści Magic ;D

    #11792

    Dla mnie MVP są w pierwszej kolejności Howard a w drugiej LeBron :) Ale zgadzam się z wypowiedzią Tyriona , bo jest wielki Hype na Róże , a tylko raz na jakiś czas pojawia się na poważniejszych stronkach artykuł kwestionujący jego MVP :)
    Podobało mi się ostatnio zdanko właśnie z jednego z tych nielicznych artykułów nie zgadzających się na Rose , „Odstawmy wszystkie statystyki na bok i zadajmy sobie jedno pytanie , czy Rose jest najlepszym zawodnikiem ligii ???” Wg mnie nie , napewno jest w TOP5 i zasługuje na głosy w tym prestiżowym votingu ale najlepszy nie jest , przed nim są chociażby Howard i LeBron :)

    #11797

    Moim zdaniem Rose powinien dostać nagrodę MVP. Porównywanie skuteczności PG i Centra moim zdaniem zupełnie mija się z celem, ponieważ gracze podkoszowi z reguły mają większe procenty od graczy obwodowych. Obaj zawodnicy graja podobną liczbę minut i lepiej punktowo wygląda Rose. Jeżeli bawimy się już w cyferki to Orlando ma bardziej wyrównaną drużynę, jeżeli chodzi o PPG. W Magic 7 zawodników ma średnią pkt. powyżej 10, gdzie w Bulls tylko 3 (nie licząc panów zainteresowanych MVP). No i jeden z decydujących wskaźników o których już Tyrion wspomniał. Bulls skończą sezon wyżej w tabeli niż Magic, więc w takiej sytuacji Rose pewnie zdobędzie MVP.

    #11798
    Anonimowy
    Gość

    Tylko Shaggy zobacz z jakimi defensywnymi retardami ma do czynienia w składzie Howard, a mimo tego obronę mają solidną. Tu nie chodzi tylko o % bo chyba wg niektórych Rose powinien dostać tą nagrodę bo wykręca fajne cyferki. Howard ma większy impact na defens w zespole niż Rose do tego Howard daje zbiorki… Rose to daje głównie impact w pkt, a ta cała obrona to tylko dzięki trenerowi. Jestem ciekaw jak by wyglądała obrona Magic bez DH12 z panami jak Arenas, Nelson czy J-Rich ;>

    #11799
    Benek
    Uczestnik

    Skejcik, masz rację co do obrony Orlando. Uważam też, że bez Rose’a – Chicago awansowałoby do PO, może nawet przed Atlantą, zaś bez Howarda, Orlando biłoby się o dobre picki w drafcie, ale jednak MVP to nie zawsze nagroda dla najlepszego gracza, tylko najbardziej wartościowego w danym sezonie, co nie zawsze idzie w parze. Wartością Rose’a jest to, że dobrze umieszczony w zespole, potrafi przesądzać w kluczowych momentach, na korzyść Bulls, dodatkowym argumentem są MVP z powiedzmy,okresu końca MJ (po ’96 – wcześniej mi się nie chce sprawdzać):

    1996/97 – Karl Malone – Utah Jazz – numer 1. w konferencji Zachodniej
    1997/98 – Michael Jordan – Chicago Bulls – numer 1. w NBA
    1998/99 – Karl Malone – Utah Jazz – numer 1. w NBA (pomimo lockoutu)
    1999/00 – Shaquille O’Neal – Los Angeles Lakers – numer 1. w NBA
    2000/01 – Allen Iverson – Philadelphia 76ers – numer 1. w konferencji wschodniej
    2001/02 – Tim Duncan – San Antonio Spurs – numer 2. w lidze i konferencji, numer 1. w dywizji
    2002/03 – Tim Duncan – San Antonio Spurs – numer 1. w NBA
    2003/04 – Kevin Garnett – Minnesota Timberwolves – numer 1. w konferencji
    2004/05 – Steve Nash – Phoenix Suns – numer 1. w NBA
    2005/06 – Steve Nash – Phoenix Suns – numer 1. w dywizji
    2006/07 – Dirk Nowitzki – Dallas Mavericks – numer 1. w NBA
    2007/08 – Kobe Bryant – Los Angeles Lakers – numer 1. w konferencji
    2008/09 – LeBron James – Cleveland Cavaliers – numer 1. w NBA
    2009/10 – LeBron James – Cleveland Cavaliers – numer 1. w NBA

    i teraz:
    2010/11 – Derrick Rose – Chicago Bulls – numer 1. w konferencji (może numer 1. w NBA)
    2010/11 – Dwight Howard – Orlando Magic – numer 8. w NBA, 4. w konferencji, 2. w dywizji

    Moim zdaniem to zestawienie wskazuje jednoznacznie na D.Rose’a, jeżeli LAL wyprzedzą SAS i CHI, to niespodziewanie nagle do gry włączy się Kobe, ale stawiam na Rose’a.

    #11803
    Skejcik wrote:
    Tylko Shaggy zobacz z jakimi defensywnymi retardami ma do czynienia w składzie Howard, a mimo tego obronę mają solidną. Tu nie chodzi tylko o % bo chyba wg niektórych Rose powinien dostać tą nagrodę bo wykręca fajne cyferki. Howard ma większy impact na defens w zespole niż Rose do tego Howard daje zbiorki… Rose to daje głównie impact w pkt, a ta cała obrona to tylko dzięki trenerowi. Jestem ciekaw jak by wyglądała obrona Magic bez DH12 z panami jak Arenas, Nelson czy J-Rich ;>

    Zgoda Skejcik oczywiście nie neguje tego, że DH12 jest świetnym defensorem i pewnie bez niego Orlando zupełnie inaczej by wyglądało. Tylko, że tytuł MVP przyznawany jest dla gracza, który prowadzi drużynę do jednej z najlepszych bilansów w lidze, a w tym sezonie nie wygląda to za dobrze u Howarda. Liga lubi graczy efektownych, zdobywających dużo punktów i widać, że w ostatnich latach to gracze obwodowi zdobywają MVP. Jak już podkoszowi zdobywają MVP to muszą wykręcać niezłe cyferki. Ostatnim graczem PF/C, który zdobył MVP i miał podobne statystyki do Howarda był Tim Duncan z 02/03 roku.

    #11804
    Anonimowy
    Gość

    Macie rację, ale powinni nie zwracać uwagę tylko na bilans czy widowiskowość. Ja do Rose’a nic nie mam bo bardzo go nawet lubię (m.in za starania mówienia po polsku ;p), zrobił spore postępy, ale jak napisał Benek np w Bulls zostałby Hinrich też pewnie Bulls byliby w PO na pewno nie na 1 miejscu. Kirk to dobry obrońca nawet lepszy niż Rose więc Thibodau spokojnie z nim zrobiłby jedną z top D lidze i byliby na 4/5 miejsce w EC, a Magic nie wiem kim by musieli zastąpić DH12 choć Bogut też jest bdb obrońcą, ale z nim tak łatwo by nie było jak z DH12. Skończy się sezon to się zobaczy, ale pewnie Rose dostanie MVP :/, a DH12 może za rok. Bryant też długo czekał ;]

Wyświetlanie 14 wpisów – od 1 do 14 (z 14 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.