Strona główna › Fora › NBA › Aktualności › ECR1: Cavaliers(1) vs Bulls(8)
- Ten temat ma 22 odpowiedzi, 9 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 10 miesięcy temu przez
Creative.
-
AutorWpisy
-
2010-04-16 o 11:30 #513
Ociep
UczestnikVs.
Spotkania w sezonie zasadniczym: 2-2
(19.03) CLEVELAND @ CHICAGO 92:85
(08.04) CLEVELAND @ CHICAGO 108:109
(04.12) CHICAGO @ CLEVELAND 87:101
(05.11) CHICAGO @ CLEVELAND 86:85W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami Chicago nie spodziewanie pokonało Cavs w hali Q 86:85. W końcówce mieliśmy pokaz nieskutecznej gry z obu stron, a ostatnie punkty zdobył na 1;32 przed końcem Bron, trafiając 3 na 85-86. Później był pokaz niecelnych rzutów, i min James spudłował layupa tuż przed końcową syreną. Najlepiej zagrali Lebron(25 pkt/7 zbiórek/6 asyst w ekipie cavs, oraz Derrik Rose( 14 pkt/11 asyst ) po stronie Chciago.
Kolejny mecz 4 grudnia Cavs wygrali bardzo wyraźnie, a jedyną wartą wspomnienia historią jest maął awantura między Jamesem a Noahem, który nazwał Brona „dziwką” nawiązując min do jego tańców przy ławce- to dodatkowy smaczek tej rywalizacji
Sam mecz bez historii- jedyny wyróżniający się gracz to LBJ( 23 pkt, 6 zbiórek, 11 ayst)
Kolejny mecz to wygrana Cavs na wyjeździe 7 punktami z osłabionymi brakiem Rose’a Bykami. Wyróżnił się tradycyjnie LBJ( 29 pkt, 11 zbiórek/7 asyst) a po stronie Byków debiutant Tai Gibson( 20 punktów/13 zbiórek)
Ostatni mecz ponownie bez historii- jednopunktowe zwycięstwo walczących o życie Byków z osłabionymi i odpoczywającymi cavs pokazuje kto może wygrać tą serię.Terminarz:
17.04 (sob.) Cleveland, godz. 21:00
19.04 (pon.) Cleveland, godz. 02:00
22.04 (czw.) Chicago, godz. 01:00
25.04 (nie.) Chicago, godz. 21:30
27.04 (wto.) * Cleveland
29.04 (czw.) * Chicago
01.05 (sob.) * Cleveland
* w razie potrzebyZagadnienia:
Co do tej serii zdecydowanie obstawiam sweepa- nawet pojedyńcze zwycięstwo Byków będzie dla mnie mega sensacją. Bulls walczący o życie męczyli się z osłabionymi Cavs, potem ledwo ledwo wygrali z Nets, nie mają nikogo będącego w stanie powstrzymać LBJ, Cavs mają przewagę pod koszem( chociaż Noah na pewno powalczy). Zdecydowanie 4:0 jak dla mnie2010-04-16 o 11:45 #4188Rick Barry FTW!
UczestnikŚwietnie się stało iż Chicago ostatecznie weszli do PO. W moim przekonaniu dysponują przynajmniej trzykrotnie większą siłą rażenia niż (C)Raptors, co powinno spowodować przynajmniej minimalne obawy Cavs (mając w pamięci zeszłoroczne wyczyny z Bostonem w 1 rundzie).
O ile LeBron w pojedynkę pożarłby Toronto, tak Bulls w moich oczach mają realną szansę na wygranie jednego, a może i nawet 2 spotkań, chociaż na niespodziankę typu Dallas-Golden State bym nie liczył…2010-04-16 o 12:32 #4195Denver Nuggets #1
UczestnikRównież myślę że Bulls mogą trochę skubnąć już w pierwszej rundzie z CAVS, ale co do końcowego wyniku to raczej nikt na forum nie ma wątpliwości że chłopaki z Ohio rozniosą Chicago na strzępy , oczywiście Cavaliers mają HCA i najprawdopodobniej w pierwszych dwóch spotkaniach PO zobaczymy wielki Blow Out średnia porażki Bulls -20pkt ;]
CAVS będą chcieli pokazać już na początku kto tu rządzi , wyjdą zrelaksowani i po prostu zmiażdżą pod każdym względem Bulls.
Jedyna na co CAVS muszą zwrócić uwagę to Derrick Rose który nieraz pokazał jak może podnieść swój team i zbudować run tym bardziej że jego matchup to przeciętniak w obronie Mo Williams …
Nie mniej jednak jeden człowiek nie zmieni wiele , Rose i Noah mogą zaliczyć jakiś przełom w serii z Cleveland i wygrać jedno spotkanie ale LeBron przy matchupie z Dengiem będzie miał 35+ meczy przez całą serię która wg mnie nie będzie trwała więcej niż 5 meczy;]
PS: Zastanawiam się tylko co z tym Shaqiem podobno przez kontuzję sporo schudł a jego gra jest teraz wielką niewiadomą , może tam Bulls powinni szukać dziury ;];];]2010-04-17 o 22:03 #4236Creative
UczestnikBulls są w kwietniu na topie – wygrali 6 z ostatnich 8 meczy, D-Rose notował fantastyczną końcówkę sezonu…. co to da w serii z Cavs ? Nic, nawet jednego zwycięstwa. Lebron zje ich na śniadanie – ostatnio w jakimś wywiadzie LBJ wypowiedział się, że wygrane Cleveland będą wysokie, tak żeby pokazać siłę swojej drużyny… trzymam mocno kciuki za Shaqa i Lebrona – to jest mój kandydat do mistrzostwa NBA… let’s go Cavs!
2010-04-17 o 22:52 #4243Ociep
Uczestnikpierwszy mecz zgodnie z przewidywaniami- praktycznie bez historii…niby Byczki powalczyły, niby „tylko” 13 punktów, ale praktycznie ani razu na dobre od pierwszej kwarty nie byli w grze.. deski 50:38, bloki 12:4, Bulls 1/7 za3.. LeBron nawet nie musiał się specjalnie spinać
Varejao 8 pkt,15 zbiórek- to się nazywa energia z ławki…Bulls mają zdecydowanie za słaby frontcourt, i ławkę nawet na wygranie 1 spotkania2010-04-18 o 06:33 #4245OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnikbloki to zasługa LeBrona (4 chyba) Taaa powalili ich nieźle. W pierwszej połowie to Cavs ich zdemolowali tylko jakieś pojedńcze rajdy pod kosz czy też rzuty dystansowe miał Rose a tak to nikt inny sie w oczy nie rzucał.
W Cavs oprócz genialnego jak zawsze James’a błyszczał Shaq. Pod koszem rywali Shaq robił co chciał z obrońcami (J. Noah)
Varejao świetnie, jak Ociep powiedział „to się nazywa energia z ławki”
Jeden mecz Bulls są wstanie wygrać ale na więcej nie mają szans. Chyba nawet jeśli Cavaliers graliby bez LeBrona
2010-04-18 o 11:09 #4252Swider
UczestnikMecz na pewno nieco zawiódł,mimo,że faoryt był znany to spodziewałem się lepszego widowiska:P Bulls naturalnie problemy z rzutami za trzy co jest częste u nich w tym sezonie,wiec Cavs mogli sobie spokojnie zawęzyć obrone wiedząc,że Bulls seryjnie za 3 trafiać nie będa. Pod koszem też Noah nie jest typem gracza,ktory moze pociągnać drużyne,Noah to fighter. I tutaj dlatego tak przydatne było by dodanie rzutu za 3 przez D.Rose’a,gdyz teraz 90% swoich akcji kończy bądz wejściami pod kosza,bądz rzutem z pól dystansu. Ja jednak mimo wszystko jestem pod wrazeniem energii, siły a zarazem elastyczności w manewrach w powietrzu Rose’a i gdyby nie kilka prostych strat wczoraj,gdyby momentami nie zachowywał się jak jezdziec bez glowy,zaliczyłby wczoraj występ godny lidera drużyny z prawdziwego zdarzenia a tym czasem zagral po prostu dobrze moim zdaniem;] Co do Cavs to 1 połowa naprawde dobra i mało ktory zespół w NBA byłby w stanie się im przeciwstawic,natomiast druga bardzo przeciętna i gdyby byki miały trochę więcej energii z ławki mogło by sie to różnie skonczyc.
2010-04-18 o 12:13 #4256Anonimowy
GośćBrakowało wsparcia od Hinricha i Denga. Po za tym beznadziejne sędziowanie, Rose raz tylko na linii rzutów wolnych! Noah niestety szybko faule łapał, nie jest odpowiedzią na Grubasa. Jamison jakoś nie siekał cyferek przy Gibsonie. Gdyby jeszcze Murray i Warrick grali jak na początku przejściu do Bulls byłoby dobrze. Niestety sporo jest na głowie Rose’a w tamtym roku miał lepsze wsparcie. Brakuje w Chicago jeszcze scorera, ale to raczej zadanie na okres transferowy. Mam nadzieje, że się Byki lepiej spiszą jutro w G2.
2010-04-18 o 12:56 #4258Ociep
Uczestnikto sędziowanie nie było chyba takie najgorsze
19-15 w faulach to nie jest duża różnica, gwizdali nawet faule ofensywne Jamisonowi i Grubemu, także chyba za bardzo dupy nie dali
a Rose chyba musi jeszcze z jeden sezon na star bonus poczekać po prostu
co do Cavs to dopiero zgrywali się w tym składzie- Shaq nie grał ani razu z Jamisonem, podstawowi gracze odpoczywali, a i tak nie mieli większych problemów.. co będzie jak zaskoczą i złapią swój rytm?2010-04-18 o 13:02 #4259Anonimowy
GośćRacja z tym Shaqiem i Jamisonem. Bulls od samego początku nie byli faworytami, jedynie co Rose to odpowiedź na Mo Willa. Co do star bonus to Durant się doczekał w tym sezonie więc może od nowego Derrick też to będzie miał ;]. Jedynie Bulls mogą urwać 1 mecz u siebie, chyba że coś pójdzie nie tak u Cavs to uda się i drugi. Jednak jak wspomniałeś Ociep będzie ciężko dla Chicago w tej serii jeśli CC złapią rytm, do tego nie grał Telfair i Powe.
2010-04-20 o 06:08 #4302OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnikoj chyba zmienie zdanie co do serii 4-1. Bo tutaj zanowi sie na 4-0 !!!
Jeśli bulls się nie wezmą za siebie to nic nie ugrają.
A Cavaliers są w takim gazie że nikt ich nie zatrzyma. Nawet Lakers w finale
2010-04-20 o 11:41 #4312Clippers4life
UczestnikNo tak Rybak , zanosi sie na 4-0.Po wczorajszym meczu spodziewałem sie coś więcej ze strony Bulls , ale znowu tak jak zawsze grał tylko sam Rose , lekko pomógł mu Noah.W Cleveland mało grał Shaq , najwidoczniej oszczędzany jest na dalsze rundy PO.W tym meczu też wyszedł mankament Bulls – rzuty za 3 punkty.Nie mają żadnego strzelca który mógłby trafiać kilka trójek na mecz , Rose nie potrafi rzucać za 3 , więc muszą sie postarać w offseason o kogoś kto by dodał im siły zza 7,24.
2010-04-21 o 08:11 #4334Ociep
UczestnikClippers4life wrote:No tak Rybak , zanosi sie na 4-0.Po wczorajszym meczu spodziewałem sie coś więcej ze strony Bulls , ale znowu tak jak zawsze grał tylko sam Rose , lekko pomógł mu Noah.W Cleveland mało grał Shaq , najwidoczniej oszczędzany jest na dalsze rundy PO.W tym meczu też wyszedł mankament Bulls – rzuty za 3 punkty.Nie mają żadnego strzelca który mógłby trafiać kilka trójek na mecz , Rose nie potrafi rzucać za 3 , więc muszą sie postarać w offseason o kogoś kto by dodał im siły zza 7,24.Lekko pomógł- 25 punktów/13 zbiórek,3 asysty- to ja chciałbym żeby nie przymierzając Pau pomagał tak „lekko” Kobemu w każdym meczu..nie wspominając o 20 punktach, kilku zbiórkach i asystach Denga- nie wygląda mi to na to, ze grał tylko Rose- ja bym go raczej trochę winił za tą porażkę- 10/24 fg..Odnośnie rzutów 3 punktowych to pełna zgoda- przydali by się lepsi strzelcy, do których Rose mógłby odgrywać po penetracjach…
2010-04-21 o 08:41 #4335Clippers4life
UczestnikCyferki Noaha nie odzwierciedlają gry.
Rose głównie kierował Bulls , Noah tylko pomagał.2010-04-21 o 09:07 #4337Ociep
Uczestnikzgodzę się- cyferki w pełni nie oddają walki Noaha z całym frontocurtem cavs i tego ile serca wkłada w grę
Po za tym od tego jest PG żeby kierować ekipą, a Noah od tego,żeby walczyć, ale takie liczby jakie Noah wykręcił nie zasługują na określenie „trochę pomagał” jak napisałeś..no i Luol Deng też grał lepiej niż w ostatnim czasie mu się to zdarzało, więc nadal nie rozumiem określenia że „Rose grał sam” -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.


41-41