Minęło już pół sezonu, a Memphis zbytnio nie pomogli sobie, wybierając giganta z Tanzanii,
Dodatkowo, kto jak nie włodarze Grizzlies, powinni zauważyć jasny jak słońce progres Marca Gasola, który na dzisiaj jest jednym z lepszych centrów w lidze.
W ten sposób, mając niemal najmłodszy zespół w lidze, otrzymując 2 numer w drafcie, w żadnym stopniu z niego nie skorzystali.:thumbsdown:
Cała ta sytuacja nie pomoże w rozwoju Thabeeta, bynajmniej nie pomaga w pierwszym roku przebywania na parkietach NBA.
Grając niewiele ponad 10 minut, uzyskuje średnio 2,6 pkt, 3,0 zb oraz 1,2 blk.
Tyle o jego tegorocznych dokonaniach, a jak wypada w porównaniu z zawodnikiem, do którego przed wyborem w zeszłorocznym drafcie był porównywany?
Dikembe Mutombo, bo o nim mowa miał zdecydowanie większy impakt, już w swoim pierwszym sezonie gry w NBA.
Już w swoim debiutanckim sezonie uzyskiwał średnie na poziomie 16,6 pkt, 12,3 zb, 2,2 as, 3,0 bl, przebywając na parkiecie 38,3 minuty.
Jak bloki są powiedzmy w zasięgu Thabeeta, to w pozostałych aspektach gry, wydaje się być daleko w tyle za Dikembe.
- A więc, jakie są jego szanse rozwoju w Memphis?
- Czy ma odpowiednie narzędzia, aby stać się w najbliższym czasie, dominującym w jakimś aspekcie gry centrem?
- Czy Grizzlies postąpili zbyt pochopnie, i zarazem zachłannie, zabierając ze stołu największego i bardzo surowego, zupełnie im niepotrzebnego gracza?
- I na koniec, którzy zawodnicy z klasy ’09 bardziej od niego pasowaliby do uzupełnienia, lub ulepszenia składu bądź pierwszej piątki Grizz?
