Najmniej efektowne zespoły w NBA

Strona główna Fora NBA Aktualności Najmniej efektowne zespoły w NBA

  • Ten temat ma 14 odpowiedzi, 9 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat temu przez Swider.
Wyświetlanie 15 wpisów – od 1 do 15 (z 15 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #371
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    sas.gif
    0. San Antonio – przełączam kiedy grają:D
    mil.gif
    1. Milwaukee, zespół z nikąd, bez gwiazd.
    houj.gif
    2. Houston, grupa walczaków, bez gwiazd, nudna defensywna koszykówka.
    ind.gif
    3. Indiana, dawno zapomniany rynek, czasy Millera niestety za nami.
    det.gif
    4. Detroit, źle zainwestowane pieniądze, dwóch sg zarabia tyle co największa gwiazda NBA z okładem, przepłaceni zmiennicy, bez rozgrywającego oraz centra (Chociaż szanuję Wallace, ale lata robią swoje…)
    njn.gif
    5. New Jersey, chaos.

    #2874
    Clippers4life
    Uczestnik

    1.Nets – kompletny chaos na boisku i nie zrozumienie
    2.Houston – ratuje ich tylko Ariza ;]
    Za to w tym roku bardzo podobała mi sie gra Knicks w kilku meczach które z ich udziałem widziałem. :D

    #2875
    Ociep
    Uczestnik

    Dla mnie na pewno numerem jeden w tej kategorii w tym sezonie są Nets- tego zespołu nie da się oglądać- jak oglądałem ich mecze z Lakers to wyglądały one bardziej na sparingi:/
    Drugie miejsce u mnie zarezerwowane dla Indiany- nic się tam nie dzieje, żadnych wyrazistych postaci( Granger i Hibbert takimi nie są), nijaka gra i ogólnie padaka- a pamiętam ich z czasów reggiego, Davisów, Marka Jacksona i później z czasów Big Brawl i naprawdę mi szkoda tej ekipy:/
    i ostatnie zaszczytne miejsce na podium zajmują u mnie Clippers- kolejny sezon z nadziejami i znowu ch… z tego wyszło min. poprzez kontuzję Griffina, ale oglądając ich ma się wrażenie że grają o nic- nie ma determinacji i efektowności w tym za grosz IMO

    #2879
    Anonimowy
    Gość

    1. NJ Nets – ten sezon maskara, ale cóż poradzić. Następne rozgrywki powinni zacząć jako zupełnie inna drużyna bo mają tyle szmalu..
    2. Pacers – tak jak napisał Ociep, brak wyrazistych graczy po za Hibbertem, Grangerem i może Jones’em. Przeciętny ofensywny basket, ta drużyna nie może się pozbierać po słynnej bójce w 2004 r.
    3. Heat – po za Wade’m nic tam nie ma ciekawego, przynajmniej wg mnie. Grają bo grają, gdyby nie DW byliby w ciemnej dupie.
    4. Pistons – podpisuje się pod zdaniem NBAForum

    #2885

    A mnie cieszy że żaden z Panów jak na razie nie wymienił tutaj San Antonio! I to się wam chwali ;)

    #2886
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    mucha8 wrote:
    A mnie cieszy że żaden z Panów jak na razie nie wymienił tutaj San Antonio! I to się wam chwali ;)

    Haha, sprawdź pierwszy post:D

    #2887

    Buuuuu! Ale 0 się nie liczy bo w takich przypadkach zaczyna się od 1 :p i pewno nie przełączasz bo nawet ich nie włączasz :D

    #2888
    Swider
    Uczestnik

    Ja bym mimo wszystko to tych zespołów dodał jeszcze Celtics:P Może niektórym fanom te drużyny sie tutaj narażę no ale cóż:D Moim zdaniem graja w tym sezonie w niektórych momentach mega brudną koszykówkę gdzie ich głównym zagraniem jest wymuszanie fauli rywali i stawanie na lini rzutów wolnych a to przyjemny dla oka basket nie jest:p Przynajmniej dla mnie;)

    #2891
    Anonimowy
    Gość
    Świder wrote:
    Ja bym mimo wszystko to tych zespołów dodał jeszcze Celtics:P Może niektórym fanom te drużyny sie tutaj narażę no ale cóż:D Moim zdaniem graja w tym sezonie w niektórych momentach mega brudną koszykówkę gdzie ich głównym zagraniem jest wymuszanie fauli rywali i stawanie na lini rzutów wolnych a to przyjemny dla oka basket nie jest:p Przynajmniej dla mnie;)

    Może ostatnio nie grają rewelki, ale bez przesady aby ich tu stawiać.

    #2894

    1. San Antonio – drewno , bez żadnej wyobraźni nic co przykuwa uwagę
    2. Washington Wizards – teraz bez Arenasa , to już nie da rady ich oglądać … a akcje back to back raczej są mało efektowne.
    3. Houston Rockets – poprostu nie lubię oglądać basketu w ich wykonaniu.
    4. Detroit Pistons – za każdym razem kiedy na nich patrze przypomina mi się ich dawny skład: Billups,Rip,Sheed,Prince,Big Ben i zadaje sobie pytanie jak można było spaść tak nisko…
    5. Indiana Pacers

    #2908
    Clippers4life
    Uczestnik

    Tutaj sie zgodze. :( Zero determinacji , motywacji i wgl.Mają ten sezon w d… kontuzja Griffina ,zmiany trenera a to wszystko robi swoje.

    EDIT: Jak czytałeś regulamin forum to powinieneś wiedzieć, że nie tolerujemy tutaj przeklinania. Ostatni raz edytuje twojego posta.

    #2922
    Beat L.A.!!
    Uczestnik

    1. Nets- brak słów
    2. Timberwolves- poza efektownymi stratami to nic ciekawego
    3. Pistons – jak sama nazwa wskazuje tłoki

    Co do Spurs się nie zgadzam! Tak Dunkan ma jedną minę niczym Steven Segal i nie uprawia ekwilibrystyki, ale Parker, Manu, Jefferson i ostatnio Blair.


    <<<>>>


    #2925
    Creative
    Uczestnik

    1. New Jersey Nets – wiedzieliśmy, że ten sezon dla NJ będzie trudny, ale aż tak ? W meczu z Bucks na widowni było lekko powyżej 1,000 kibiców… chyba nawet Lebron by im nie pomógł ;)
    2. Minnesota Timberwolves – Big Al miał z Kevinem Love stworzyć niezły duet podkoszowy – wyszła wielka klapa, a Wilki przegrywają mecze w sposób amatorski (dobrym przykładem jest ostatni mecz z Bobcats, gdzie ratując piłkę jeden z garczy Wolves podał piłkę pod kosz do Mohammeda, który wiedział już co zrobić… sytuacja ta miała miejsce pod koniec meczu po odrobieniu przez Minnesote kilkunastu pkt straty…)
    3. San Antonio Spurs – Jefferson i Blair mieli wznieść Duncana, Parkera i Manu-Gino na wyżyny NBA. Niestety dla fanów S.A. drużyna gra cieniutko przegrywając praktycznie wszystkie mecze z najlepszymi drużynami tego sezonu… popatrzcie tylko na ostatni mecz Spurs z Lakers, którzy grali bez Bynuma i Kobasa… dramat…. :slap:

    #2935
    Creative wrote:
    W meczu z Bucks na widowni było lekko powyżej 1,000 kibiców… chyba nawet Lebron by im nie pomógł ;)

    Podobno to przez wichure i ogólne opady śniegu tam ;) podobno

    #2937
    Swider
    Uczestnik

    Oglądałem ten mecz wytrwale do 4 kwarty lecz pozniej juz nie wytrzymalem bo tak marnego „widowiska” dawno nie widzialem:P Swoja droga komentatorzy mieli kupe smiechu za kazdym razem gdy ktos stawal na lini rzutow wolnych i w tym momencie zapadała totalna cisza:P A gdy już Nets zdobywalo punkty, bylo glownie slychac piski Azjackich fanek Yi;)

Wyświetlanie 15 wpisów – od 1 do 15 (z 15 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.