Strona główna › Fora › NBA › Zespoły › Orlando Magic
- Ten temat ma 51 odpowiedzi, 19 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 1 miesiąc temu przez
vvr.
-
AutorWpisy
-
2009-08-31 o 13:48 #32
Rick Barry FTW!
UczestnikW tym wątku dyskutujemy na tematy związane z Orlando Magic.
2009-09-30 o 06:39 #916Rick Barry FTW!
Uczestnik2009-10-25 o 18:25 #1311Anonimowy
GośćMagic odmienili skład i to ostro. Po pierwsze niespodziewany transfer w Draft Day czyli C.Lee za V.Cartera. Jak wstałem na draft i zobaczyłem, że VC jest Magic nie byłem zachwycony ponieważ nie trawię go, ale po tym jak zobaczyłem za poszedł to jednak nie było źle. Chodzi o Lee, który jest bardzo dobrym prospectem i za parę lat może być graczem na naprawdę wysokim poziomie co pokazał już w Rookie Season. Visanity uważam, że nie jest zawodnikiem co pomoże wygrać misia. Dlatego, że on podchodzi lekko do meczy, a PO już nie mówię zwłaszcza kto oglądał PO 2007 i serię przeciw Cavs i sezon następny Nets wie o czym mówię. DH12 robi postępy, ale wysocy Lakers go przygasili i czy nie będzie tym razem. Ale skupię się na RS i tu Magic będą rządzić – Howard, Lewis, VC, Nelson, Pietrus mówi samo za siebie i do tego mocna ławka J-Will, AJ, Anderson, Gortat, Bass i spokojnie będą mieli zaraz za Cavs, a może i będą 1 drużyną wschodu.
2009-10-25 o 20:09 #1314Creative
UczestnikOrlando po 1 wzmocnili się white chocolate

Tak na poważnie to na papierze wyglądają naprawdę fajnie – tak jak pisał Skejcik doszeł VC, Bass i po kontuzji wraca Nelson. Pre-season zakończyli bez porażki… kandydaci do mistrzostwa ? Niekoniecznie… może i w RS będą wysoko, ale w Play Offs będzie im ciężko z Celtics i Lebronem, który ma wreszcie kogoś kto może powalczyć z Howardem (Shaq
) Ja w „Standings 2009/10” stawiam ich na 3 miejscu na Wschodzie… ogółem lubie Marcina, ale juz samo Orlando jest Mi obojętne… od pierścienia dzieli ich lepszy trener – SVG to nie ta półka 
Jedno jest pewne – walka o pierwszą 3 na Wschodzie będzie w tym roku ciekawa
Trzymam jednak kciuki za transfer Marcina do OKC lub Houston…
2009-12-11 o 20:48 #1927jacekwo
Uczestnikwidziałem już wszystkie ekipy ze wschodu i Orlando jakoś do mnie nie przemawia, niby wygrane ale coś mi sie nie podoba…
zacznę jednak od Vince Carter`a…bardzo go lubiałem ze grę dla Toronto, teraz już to nie to …napewno te 32 lata zabrały mu szybkość i skoczność…dla mnie Vince nie jest wzmocnieniem dla Magic, a jak patrzę na Vince`a jak biega po parkiecie w obandażowanych kolanach to myślę o końcu jego ciekawej kariery.
Bardzo dobry sezon gra Howard punkty zbiórki bloki na wysokim poziomie.
Rashard Lewis ma słabszy każdy kolejny sezon i widzi to chyba Van Gundy bo częściej sadza go na ławce.
O Nelsonie się nie wypowiadam bo go nie widziałem w akcji, a co do Ryana Andersona to jeden z nielicznych chłopaków ktorzy mi się w tej ekipie podobają.
Ten cały Pietrus chyba już się nie rozwinie według mnie stoi w miejscu.
J.J. Redick gra ciekawy sezon potrafi wejśc i rzucićz niczego 20 punktów jak w meczu z Toronto, a co do naszego Marcina bardzo chciałbym żeby zmienił klub bo sie tam biedak zmarnuje a lata lecą i pozniej cieżko będzie mu walczyćo minuty na parkiecie…
pozdrawiam,…2009-12-12 o 10:46 #1938Anonimowy
GośćZgodzę się z Tobą Jacek, że mimo dobrego bilansu to Magic nie zachwycają. VC to wg mnie była zła inwestycja, wg mnie ta drużyna lepiej funkcjonowała z Hedo i Lee. Ja VC nie lubię po za tym gra w kratkę, uważam, ze nie ma tej psychiki aby wnieść ten team na wyższy level. Howard nieźle, ale praktycznie brak post moves, Lewis nie grał przez pierwsze 10 spotkań więc musi się wstrzelić. Nie rozumiem SVG czemu nie gra Bassem tylko woli duo Lewis-Anderson, a to bardzo podobni do siebie gracze. Największą bronią Orlando to rzuty za 3pkt i głębia składu, ale czegoś mi brakuje w tej drużynie. Mam przeczucie, że nie będą w finale.
2010-01-14 o 20:12 #2391Anonimowy
GośćUważam że Orlando stać znowu na finały ale będą musieli się sprężyć.Dwight w tym roku jakoś przygasł,Vince to nie ten sam VINce ale już ma swoje lata i nie te kolana chociaż jest pierwszym strzelcem ORLANDO , JASON WILLIAMS gra dobrze ,Roddick też nieraz dobrze ciągnie grę. Nelson to też nie ten sam co w tamtym roku. Ale na play off sie może jakoś zmotywują
2010-01-15 o 10:45 #2392Anonimowy
GośćWłaśnie „może” się zmotywują. Wiadomo, że PO to inna bajka, ale nie wygląda to obiecująco. Z pewnością Magic wyglądali lepiej w ubiegłych rozgrywkach. VC gra w kartkę, po za tym nie ma tej mentalności co MJ, KB, LBJ. Howard przygasł, ale jego jest bardzo łatwo przyćmić wystarczy przypomnieć sobie finały 2009. Na finały mają szansę lecz nie będzie im tak łatwo jak rok temu.
2010-03-29 o 22:09 #3804Swider
UczestnikCisza w tym temacie straszna a tym czasem Magicy wyrastają na głównego faworyta do mistrzostwa? Środek sezonu mieli bardzo niemrawy ale teraz ich gra wygląda naprawde imponująco. Patrząc na wczorajszy mecz z Nuggets zauwazyłem fajną opcje w ataku Orlando…. Przez pierwsza połowe może troche dłużej Howard bez problemu radził sobie w ataku z Petro więc po przerwie Dantley kazał Nuggets podwajac a nie Dwight’a,Nene i przez jakiś czas wychodziło im to na dobre lecz po chwili Magic zorientowali się w tym i Howard zaczął dzielić sie piłką i świetnie dysponowani tego dnia w rzutach z dystansu gracze Orlando wykorzystywali to praktycznie za każdym razem dodając do tego świetny swing,super bench score,zapasowa opcje pod koszem w postaci nie wykorzystywanego lecz solidnego Bass’a,Magic stają się dla mnie za Cavs i LAL trzecią siła w NBA która wcale nie musi skończyć PO na finale konferencji. Oczywiście jeśli Van Gundy będzie unikał swojego ulubionego komplikowania sobie prostych sytuacji dziwnymi rotacjami;]]] We wczorajszym emczu nie wystąpił tak jak pisałem wcześniej Bass,Pietrus oraz nieco ponad minute grał VC tak więc naprawdę magicy mają kim grac jak chyba nikt inny a od początku sezonu jestem zdania,że obwód maja najsilniejszy w całej lidze. PO na dniach a Orlando w wybornej formie jeśli nic się nie zmieni i ja utrzymają możemy mieć Lebrona znów bez pierścienia i powtórkę z rozrywki i w sumie tego bym sobie życzył bo już wole Magic od Cavs:P
2010-03-30 o 11:27 #3812Anonimowy
GośćPO naprawdę pokażą jaką drużyną są Magic. Silni są, ale z drugiej strony ich styl to głównie rzucanie za 3pkt. Magic może byli na 1 miejscu, ale teraz Cavs mają Jamisona przy którym Lewis nie wypada zbyt dobrze. Najbardziej mnie ciekawi postawa Cartera, który ma pomóc DH12 i reszcie sięgnąć po Trofeum O’Briena.. czy da radę wątpie, dla mnie on jest słaby psychicznie, a do tego czasami jest „selfish”. Na pewno Orlando nie będą mieli łatwo.. Zobaczymy jeszcze z kim zagrają w 1 rundzie PO, bo tacy Bucks czy Bobcats trochę by ich wymęczyli

Cavs Vs. Magic
PF/C: Howard / Gortat / Lewis / Bass / Anderson Vs. Shaq / Varejao / Jamison / Big Z / Hickson
Tu mają oba teamy spore argumenty jednak Anderson i Lewis to nie są typowi wysocy ;]SF/SG: Barnes / Carter / Pietrus / Redick Vs. Lebron / Moon / West / Parker
Tu jednak lepsi są trochę Magic bo Pietrus / Redick i VC krwi potrafią napsuć… Jednak zmotywowany Lebron nie będzie łatwy do zatrzymania do tego Parker i West jak chcą potrafią zagrać w obroniePG: Nelson / J-Will / AJ Vs. Mo Will / Gibson / West
wpisałem West bo czasem Brown może go stawiać na jedynce.. Tu wszystko zależy od gry Mo, ale na chwilę obecną na jedynce stawiam wyżej MagicPojedynek będzie ostry, ale Lebron i jego paczka bardziej są dla mnie faworytami
Celtics (zdrowi) Vs. Magic
C/PF: DH12 / Gorti / Andy / Rysiek / Bass Vs. Perk / KG / Sheed / Williams / Davis
Tu jednak Magic górą, ale KG i Perk będą utrudniać grę… obaj dobrze broniąSF / SG: VC / JJ / Barnes / Pietrus Vs. Pierce / AllenX2 / Scalab / Finley / Daniels
Tu dla mnie górą są C’s.. Pierce zdrowy i od razu inaczej gra, Ray swoje dorzuci do tego mało widoczny, ale bardzo skuteczny role player jak Daniels też zdziała.. Finley wnosi kolejne doświadczenia, a do tego Tony Allen i Scalab coś dorzuciPG: JN / J-Will / AJ Vs. Rondo / Robinson – Rondo to klasa, obrońca solidny będzie miał z nim problem Nelson bo wybitnie nie broni.. jednak z Robinsonem będą mieli łatwiej jednak jak się będzie miał dzień to też pokaże klasę. Bardziej też bym widział tu przewagę C’s.. ale zobaczymy.
2010-03-30 o 13:28 #3820Swider
UczestnikSkejcik Big Z też nie gra jak center chociaż wzrost ma bo nie przypominam sobie jego samokreowania się w trumnie szczerze mówiąc:D Co do tego co napisałeś to raczej wszystko się zgadza tylko najchętniej to w Magic zrobił bym taka małą korektę;] PG: J-Will/Nelson;] I wtedy widze na PG przewage Magic bo Mo,to combo guard z nastawieniem na combo i jeśli w s5 Magic będzie grał Jameer (a napewno tak będzie) to będą obydwoje godni siebie;]]
2010-03-30 o 15:38 #3823Anonimowy
GośćSkejcik Big Z też nie gra jak center
Boże.. to jak gra Center, teraz w NBA nie ma graczy pokroju Olajuwona czy Jabbara, po za tym Big Z swoje lata ma, nie będzie Ci siekał po 20pkt i 10zb.Raczej wątpię, aby to Williams był opcją przed Neslonem. Van Gundy uwielbia grać Nelsonem.
2010-04-13 o 13:10 #4151Ociep
Uczestnikpierwsza niewiadoma się wyjaśniła- Magic w pierwszej rundzie zagrają z Bobkami- szykuje się prawdopodobnie bardzo defensywna i fizyczna seria patrząc na bardzo dobrą obronę obu teamów( Charlotte 1 miejsce w traconych punktach na mecz, Orlando 4) i wyniki bezpośrednich meczów w sezonie, gdzie tylko raz Orlando zanotowało 106 punktów, a tak wynik był zawsze poniżej tego progu. W sezonie było 3-1 dla Magic, w tym jeden win po dogrywce, a jedyne zwycięstwo Bobków było wtedy, jak Magic grali mecz b2b..
Wydaje mi się że Orlando nie powinni mieć problemów z przejściem temu Bobcats, nawet pomimo tego, że mają oni teoretycznie 4 obrońców na Howarda, którzy mogą go podmęczyć i faulować, ale głębia składu Magic jest jednak dużo większa, mają duże możliwości rotacji, i dodatkowo za ich triumfem w tej rywalizacji przemawia przewaga parkietu, gdyż Bobki mają 13-28 na wyjeździe…niby niewygodny rywal w perspektywie tego, że mogą wymęczyć ekipę Magic swoją twardą grą, ale np poprzedni sezon Cavs pokazał, ze łatwe zwycięstwa w pierwszej i drugiej rundzie nie od razu oznaczają sukces- czasem dla konsolidacji teamu potrzebna jest taka cięższa seria, i tak może być w tym przypadku
2010-05-25 o 11:41 #4799Anonimowy
GośćMagic może zrobili sobie nadzieje pokonując Celtów w finale wschodu jednak nie zmienia faktu, że ta drużyna potrzebuje zmian. W lato ubiegłe zaszło sporo po tym jak Orlando zagrali w finale NBA, odszedł Hedo, a w jego miejsce przyszedł Carter, odejście Lee to więcej minut dla Redicka i popisanie umowy z Barnes’em. Gortat i Bass dostali spore kontrakty, ale żaden z nich nie gra na tyle by udowodnić czy warci są tych pieniędzy.
Uważam, że SVG powinien zostać zwolniony, nie jest na pewno złym trenerem jednak nie ma pomysłu na dłuższą metę co zrobić z drużyną. Po drugie mimo mojej sympatii do Pata Ewinga to zatrudnić dla Dh12 innego nauczyciela (Olajuwon, Russell). Na pewno powinni pozbyć się Lewisa i Cartera, a tego pierwszego łatwo się nie pozbędą ze względu na wysoki kontrakt i słabą postawę w PO. VC15 ma jeszcze kontrakt gwarantowany na przyszły sezon więc drużyna potrzebująca miejsca w salary może przejąć jego umowę. Na zmianę dla Nelsona potrzeba gracza zwracającego uwagę na kolegów z boiska, a nie tylko jak tu zdobyć punkty. Oczywiście także muszą podpisać nową umowę z Redickiem.Spróbuje coś wykombinować:
*Vince Carter + draft picks do Pacers za Troya Murphy
*Mikael Pietrus, Brandon Bass do Rockets za Shane’a Battiera, Chuck Haye’sa, Jareda Jeffriesa.
re-sign: JJ Redick z FA CJ Watson, którego już rok temu chcieli Magic u siebie.C- Howard / Gortat
PF- Murphy / Anderson / Hayes
SF- Lewis / Battier
SG- Redick / Jeffries
PG- Nelson / Watson
Murphy daje dobry atak, rzut za 3 i także sporo zbiera. Lewis wraca na SF gdzie bardziej się nadaje, pozyskują Battiera który po za boiskiem jest ułożonym człowiekiem, na boisku daje defens, niezłe bball IQ. Jeffries i Watson to dobrzy role players na ławkę w sam raz + nowy coach uważam, że Magic wciąż by byli potęgą.2010-05-25 o 12:01 #4800Didier Ilunga-Mbenga is my hero!!!
UczestnikMuszą coacha zatrudnić który pozmienia coś w ich grze. Jeśli Howard jest skutecznie ograniczony to nie mogą grać skutecznie inside-outside, a jak wiemy na wschodzie drużyny które im zagrażają mają właśnie odpowiedź na Dwighta. Potrzebny byłby coach który wymyślił by coś nowego, a nie od początku sezonu regularnego do końca i przez całe PO chciałby grać takim samym systemem i ustawieniem. Nawet przy końcówce RS wszystkie drużyny mające awans do fazy zasadniczej próbowały różnych ustawień, a Magic dalej grali tą samą koszykówkę co grali wcześniej.
A co do transferów to na pewno będą po tak nieudanym sezonie (tak myślę że już zakończą swoją przygodę w następnym spotkaniu) -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.


















