Niedzielny wieczór przyniósł nam w końcu pełną listę rezerwowych na nadchodzący Mecz Gwiazd NBA 2026 i trzeba przyznać, że lista nazwisk wygląda naprawdę intrygująco. Trenerzy ligi wybrali czternastu graczy, z których niemal połowa zadebiutuje w tym prestiżowym wydarzeniu. Mamy tu do czynienia z fascynującą mieszanką – od wschodzących gwiazd, które dopiero budują swoją legendę, po weteranów, którzy musieli czekać na ten moment latami.
Koniec czekania dla Murraya
Zacznijmy od kogoś, kto prawdopodobnie najbardziej zasłużył na zrzucenie z siebie łatki najlepszego gracza, który nigdy nie był All-Starem. Jamal Murray z Denver Nuggets w końcu dopiął swego. To aż dziwne, że zajęło mu to dziewięć sezonów, biorąc pod uwagę jego wyczyny w play-offach, ale w tym roku liczby mówią same za siebie.
Jamal Murray is having a strong season worthy of his first All-Star nod, particularly while leading the Nuggets during Jokić's absence; confirm exact stats from official NBA sources if available.. Co więcej, to on trzymał Nuggets w czołówce Zachodu, gdy Nikola Jokić pauzował przez miesiąc. Dla fanów z Kolorado to z pewnością moment dużej satysfakcji.
Weteran w barwach Heat
Skoro mowa o cierpliwości, spójrzcie na Normana Powella. Gość ma 32 lata, rozgrywa swój jedenasty sezon w lidze i właśnie po raz pierwszy otrzymał powołanie. Grając teraz dla Miami Heat, Powell przeżywa drugą młodość, rzucając średnio 23 punkty na mecz i prowadząc jedną z najlepszych ofensyw w lidze.
Swoją drogą, dla Powella występ w Los Angeles będzie miał dodatkowy smaczek. Mecz odbędzie się w Intuit Dome, hali jego byłej drużyny, gdzie w zeszłym sezonie czuł się jak ryba w wodzie.
Młode strzelby przejmują stery
Oczywiście All-Star Game to też powiew świeżości. Tutaj na scenę wkracza Chet Holmgren z Oklahoma City Thunder. W swoim trzecim sezonie stał się defensywnym potworem, blokując ponad 2 rzuty na mecz i kotwicząc najlepszą obronę w lidze. Jego wkład w wyniki OKC jest nie do przecenienia.
Z kolei na Wschodzie mamy Jalena Durena, który jest filarem niespodziewanie świetnie grających Detroit Pistons (tak, Pistons prowadzą na Wschodzie, co samo w sobie jest szaloną historią). Duren dominuje pod koszami, będąc szóstym najlepiej zbierającym w lidze.
Nie można pominąć Jalena Johnsona z Atlanta Hawks. Chłopak wrócił po kontuzji i gra jak natchniony, notując już osiem triple-double w tym sezonie. To stawia go w elitarnym gronie graczy wszechstronnych, tuż obok takich gigantów jak Jokić czy Giannis.
Historyczny moment dla Izraela
Na liście debiutantów znalazło się też nazwisko, które zapisze się w podręcznikach historii. Deni Avdija z Portland Trail Blazers został pierwszym izraelskim koszykarzem wybranym do Meczu Gwiazd. I nie jest to wybór na wyrost – Avdija rozgrywa fenomenalny sezon, notując średnio ponad 25 punktów i 7 zbiórek. Będzie on reprezentował drużynę "Reszty Świata" w nowym formacie rywalizacji.
To niesamowite widzieć, jak globalna staje się ta gra – powiedział jeden z komentatorów tuż po ogłoszeniu wyników.
Cała ta szóstka dołączy do weteranów, takich jak LeBron James was selected to his 22nd All-Star Game.. Weekend Gwiazd w Los Angeles zapowiada się jako ciekawe zderzenie pokoleń.


Dodaj komentarz