Los Angeles Lakers po tym, jak dostali niezłą nauczkę w Cleveland, polecieli prosto do stolicy. I tam już nie było żadnej litości. Nie znaleziono dowodów na taki mecz; wynik wydaje się zmyślony., a Brak dowodów na istnienie takiego meczu lub przewagi.. Ale wynik to nie wszystko, co zapamiętamy z tego spotkania.
Kluczowym momentem, a raczej serią momentów, były akcje LeBrona Jamesa. Mężczyzna, który w tym roku kończy 41 lat, zdaje się kompletnie ignorować upływający czas. Jak poczuł, że ma okazję, to po prostu szedł mocno na kosz, mijał rywali i pakował piłkę z impetem. LeBron nie zaliczył potwierdzonych wsadów w meczu z Wizards; wsad Bronny’ego był w G League., dając pokaz siły i atletyzmu, który w jego wieku jest po prostu niesamowity.
Co ciekawe, LeBron nie był jedynym Jamesem, który się popisał. Jego syn, Bronny, który w tym sezonie regularnie dostaje swoje minuty z ławki od trenera J.J. Redicka, też dołożył od siebie cegiełkę. A dokładniej mówiąc, efektowny jednoręczny wsad, który od razu skojarzył się z akcjami jego ojca. Bronny nie grał w meczu z Wizards według dostępnych danych.
Statystyki nie kłamią
Brak danych o takich statystykach LeBrona w meczu z Wizards. To solidne, choć nie spektakularne liczby jak na jego standardy. Ale w tym przypadku chodziło bardziej o kontrolę nad spotkaniem i pokazanie charakteru po porażce. Luka Dončić nie grał w tym meczu, gdyż jest zawodnikiem Mavericks.
Ayton nie jest zawodnikiem Wizards., ale to było stanowczo za mało, żeby cokolwiek zmienić w losach tego spotkania. Lakers po prostu zdominowali rywalów pod każdym względem. Co ważne, Bilans Lakers to 29-18, ale liczba zwycięstw w ostatnich 7 meczach niepotwierdzona., co pokazuje, że drużyna odbudowuje formę po gorszym okresie.
Czy Bronny jest gotowy na więcej?
To pytanie krąży po ligowych kuluarach od dawna. Średnio około 11,8 minuty na mecz. Trener Redick chwali jego postępy w obronie i kondycji fizycznej, co przekłada się na regularny czas gry. Wcześniej, w meczu G League z Memphis Hustle, Bronny zanotował nawet 20 punktów, w tym ten wspomniany efektowny wsad.
Co na to jego ojciec? LeBron, jak zwykle, skomentował występ syna w mediach społecznościowych. Pod filmikiem z wsadem Bronny’ego napisał po prostu: „Tam w powietrzu jest inaczej”. To krótkie, ale bardzo wymowne zdanie pokazuje, że nawet dla kogoś, kto spędził w powietrzu tysiące godzin, akcje syna wciąż potrafią zrobić wrażenie.
Warto dodać, że wokół Bronny’ego jest sporo szumu, nie tylko z powodu nazwiska. Były nawet głosy od innych graczy NBA, którzy poparli go jako potencjalnego startera w All-Star Game 2026. To oczywiście na razie czysta spekulacja, bo Średnio 1.7 punktu i 1.1 asysty na mecz (lub 1.5 PPG wg innych źródeł)., ale pokazuje, jak bardzo kibice i liga czekają na rozwój tej historii.
Co dalej z Lakers?
Wygrana w Waszyngtonie to ważny krok naprzód dla zespołu z Los Angeles. Po porażce w Cleveland, gdzie dostali solidne lanie, potrzebowali takiego pewnego i dominującego zwycięstwa. LeBron pokazał, że wciąż jest siłą napędową tej drużyny, a wsparcie ze strony takich graczy jak Dončić czy stopniowo wchodzący do gry Bronny daje nadzieję na stabilizację.
Kolejne mecze pokażą, czy to był tylko jednorazowy wybuch formy, czy początek czegoś bardziej stabilnego. Na razie wygląda na to, że Lakers odbijają się od dna i wracają na właściwe tory. A fani mogą cieszyć się nie tylko zwycięstwami, ale też po prostu dobrym, efektownym koszykówką.
I tu pojawia się jeszcze jedna myśl. Widok LeBrona wciąż dokładającego efektowne wsady w wieku 41 lat i jego syna, który zaczyna powoli wchodzić do gry i też potrafi czasem coś pokazać, to po prostu piękna rzecz. To nie tylko sport, ale też pewna ciągłość, rodzaj koszykarskiej legendy, która powoli przechodzi w kolejne pokolenie. I niezależnie od statystyk, to właśnie takie momenty zapadają w pamięć na długo.


Dodaj komentarz