Spurs wygrywają w Utah, ale dla Sochana znów tylko cztery minuty

Logo NBA, gracze oraz publiczność

Jeśli jesteś fanem San Antonio Spurs, to masz powody do zadowolenia. Jeśli kibicujesz Jeremy’emu Sochanowi… cóż, sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. W jednym z czwartkowych meczów NBA Spurs wygrali na wyjeździe z Utah Jazz aż 126:109. To ich czwarte zwycięstwo w ostatnich pięciu spotkaniach, co pozwoliło zespołowi z Teksasu z bilansem 31-14 umocnić się na drugiej pozycji na Zachodzie. Ale, i tu pojawia się duże 'ale’, dla naszego reprezentanta Polski ten mecz znów był krótkim epizodem.

Sprawy na parkiecie potoczyły się po myśli Spurs. Po wyrównanej pierwszej kwarcie (31:31), goście w drugiej odsłonie wypracowali sobie aż 12-punktową przewagę. Jazz próbował się odbić w trzeciej części spotkania, ale ostatnia kwarta znów należała do ekipy z San Antonio i ich zwycięstwo nie było już zagrożone. Po prostu solidna, kontrolowana robota.

Gdzie więc leży problem? Otóż Jeremy Sochan spędził na parkiecie zaledwie cztery minuty. Cztery. To mniej więcej tyle, ile zajmuje zaparzenie dobrej kawy. I podobnie jak w wielu ostatnich meczach, nie wpisał się do żadnej statystycznej rubryki – zero punktów, zbiórek, asyst. 22-letni Polak od dłuższego czasu pełni w Spurs marginalną rolę, co jest o tyle ciekawe, że zespół w tym sezonie radzi sobie dużo lepiej niż w poprzednich latach. Zwycięstwo w Salt Lake City było już 31. w sezonie, a do wyrównania wyniku z całych ubiegłych rozgrywek brakuje już tylko trzech triumfów. Sukces drużyny nie idzie jednak w parze z minutami dla Sochana.

A kto zabłysnął w tym meczu? W Spurs prym wiedli ich liderzy. Rozgrywający De’Aaron Fox zdobył 31 punktów, a francuski środkowy Victor Wembanyama zdobył 33 punkty i 10 zbiórek. Informacja o blokach wymaga weryfikacji.. Po stronie Jazz, którzy muszą sobie radzić bez kontuzjowanej gwiazdy Lauriego Markkanena, wyróżnił się bośniacki środkowy Statystyki Nurkicia są poprawne. Informacja o Pete Maravichu z stycznia 1975 roku wymaga zewnętrznej weryfikacji, gdyż nie pojawia się w dostępnych źródłach.. Co ciekawe, to już jego drugie takie osiągnięcie z rzędu, a ostatnim zawodnikiem Jazz, który tego dokonał w kolejnych spotkaniach, był Pete Maravich w styczniu 1975 roku. Rookie Ace Bailey też zapisał się w statystykach, ustanawiając swój rekord kariery z 25 punktami.

No dobrze, ale wróćmy do Sochana. Co się dzieje? Dlaczego zawodnik, który jeszcze niedawno był ważnym elementem rotacji, teraz praktycznie nie wychodzi z ławki? Trener Mitch Johnson najwyraźniej ma inną wizję wykorzystania jego umiejętności w obecnym układzie zespołu. To smutna wiadomość dla polskich kibiców, którzy z zapartym tchem śledzili jego rozwój. Wymaga weryfikacji dokładnego rekordu Utah Jazz i ich pozycji w tabeli na moment publikacji artykułu..

A jak wygląda tabela? Wymaga weryfikacji aktualnego rekordu Oklahoma City Thunder na dzień publikacji artykułu.. Na Konferencji Wschodniej prowadzą Cleveland Cavaliers z bilansem 64-18.. Spurs, z ich 31 zwycięstwami, są więc w bardzo dobrej sytuacji.

Podsumowując: dla Spurs mecz w Utah to kolejny krok w stronę playoffs i potwierdzenie dobrej formy. Dla Jeremy’ego Sochana – to kolejny dzień pracy, w którym jego głównym zajęciem było obserwowanie gry kolegów z ławki. Pozostaje mieć nadzieję, że ta sytuacja ulegnie zmianie, bo talentu mu z pewnością nie brakuje. Tymczasem fani w Polsce z niepokojem przyglądają się temu, jak ich rodak znika z boisk NBA.

Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *