Koszmar Warriors się spełnił: Jimmy Butler z kontuzją ACL, koniec sezonu

Pusta hala sportowa, piłka do kosza na środku boiska

To miała być zwykła akcja w trzeciej kwarcie meczu Golden State Warriors z Miami Heat, który odbył się w poniedziałek, 19 stycznia 2026 roku. Jimmy Butler próbował złapać podanie, ale w trakcie lądowania doszło do „zderzenia z zawodnikiem Golden State Warriors, Davionem Mitchellem” (poprawka na podstawie kontekstu gry Warriors vs. Heat, gdzie Mitchell był w Heat).. I w tym momencie wszystko się zmieniło. Butler wylądował niezdarnie, a jego kolano ugięło się w nienaturalny sposób. Od razu było widać, że to coś poważnego – zawodnik w bólu chwycił się za kolano, a na jego twarzy malował się grymas cierpienia.

Butlera trzeba było pomóc zejść z parkietu do szatni, a później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Początkowo Warriors podali jedynie suchą informację o 'kontuzji kolana’. Ale już we wtorek rano, jak donosił dziennikarz Shams Charania, mając informacje od swoich źródeł, sprawa była jasna: „Jimmy Butler doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL) w prawym kolanie, co potwierdziło badanie MRI.”, ale oczekiwania są jednoznaczne – sezon dla Butlera się skończył.

Dla Warriors to potężny cios. Drużyna z Golden State w tym sezonie nie ma łatwo i właściwie walczy o każdy punkt, o każde zwycięstwo. A Butler był dla nich filarem, zawodnikiem, który w kluczowych momentach potrafił przejąć stery i poprowadzić zespół do zwycięstwa. Jego brak na parkiecie to nie tylko strata punktów i zbiórek, ale przede wszystkim ogromna luka w przywództwie i doświadczeniu. Można sobie zadać pytanie – jak Warriors poradzą sobie bez niego przez resztę sezonu? Odpowiedź nie będzie prosta.

Co ciekawe, a zarazem przykre, kontuzja wydarzyła się w dość rutynowej sytuacji. Nie było to spektakularne zderzenie czy upadek z dużej wysokości, tylko właśnie takie niefortunne lądowanie po próbie złapania piłki. Właśnie takie momenty są często najgorsze, bo zawodnik nie jest przygotowany na taki ruch, mięśnie nie są napięte w sposób, który mógłby ochronić staw. I niestety, więzadło nie wytrzymało.

Dla samego Jimmy’ego Butlera to ogromne wyzwanie. ACL to jedna z najpoważniejszych kontuzji, z jaką może się zmierzyć koszykarz. Powrót do pełni sił zajmuje zazwyczaj wiele miesięcy, a proces rehabilitacji jest długi i wymagający. W wieku Butlera, który ma już za sobą wiele sezonów w lidze, każda taka kontuzja jest dodatkowo trudniejsza. Ale trzeba pamiętać, że Butler znany jest ze swojej niezwykłej mentalnej twardości i pracy ethic. Jeśli ktokolwiek jest w stanie wrócić z tego silniejszy, to właśnie on. Choć oczywiście, w tym sezonie już mu się to nie uda.

A co z Warriors? Cóż, trener Steve Kerr i zarząd klubu muszą teraz szybko przemyśleć strategię. Czy będą szukali zastępstwa na rynku transferowym? Czy może postawią na młodych zawodników z ławki i spróbują przeczekać ten trudny okres? Bez Butlera walka o play-offy, a tym bardziej o wysokie rozstawienie, staje się znacznie trudniejsza. To był ich go-to guy w końcówkach meczów, ich defensive stopper. Takich luk nie zasypuje się łatwo.

Smutna to wiadomość dla wszystkich fanów NBA, nie tylko dla sympatyków Warriors. Jimmy Butler to jeden z tych zawodników, którzy nadają lidze charakteru – waleczny, nieustępliwy, zawsze gotowy do walki. Jego brak będzie odczuwalny. A dla Warriors ten koszmar, o którym mówiło się od początku sezonu w kontekście ich formy, właśnie przybrał bardzo realny i bolesny kształt. Pozostaje tylko trzymać kciuki za szybki i pełny powrót Butlera do zdrowia. Reszta sezonu zapowiada się jednak dla Golden State wyjątkowo ciężko.

Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *